Ochrona, którą zakładasz, że masz, jest przepisywana

Przez lata ryzyko AI domyślnie mieściło się w zwykłych polisach firmowych. W treści nie było wzmianki o sztucznej inteligencji, więc związana z nią szkoda była po prostu objęta ochroną jak każda inna - stan, który rynek nazywa teraz cichą AI. Ta dorozumiana ochrona dobiega końca. W styczniu 2026 standardowy rynek ubezpieczeniowy wprowadził wyłączenie generatywnej AI w polisach ogólnej odpowiedzialności cywilnej dla firm, znosząc ochronę dla szkód na osobie, szkód na mieniu oraz szkód osobistych lub reklamowych, które wynikają z generatywnej AI lub można je jej przypisać.

To nie jest niszowa zmiana produktu. To standardowy aneks, który przenika do polis posiadanych przez większość firm, a nikt nie czyta odnowienia linijka po linijce. Luka, którą tworzy, jest cicha z założenia - składka wygląda tak samo, numer polisy wygląda tak samo, a wyłączenie staje się widoczne dopiero wtedy, gdy szkoda zostaje zgłoszona i odrzucona. Firma może korzystać z agentów AI w środowisku produkcyjnym, podczas gdy ubezpieczenie stojące za tymi agentami przestało obejmować to, co oni robią.

Wymienieni ubezpieczyciele działają, a problem przenosi się na ubezpieczenia zarządu

Zmianę napędzają wielcy ubezpieczyciele, a nie ci mało znani. W listopadzie 2025 AIG, Great American i W.R. Berkley złożyli wnioski do amerykańskich regulatorów o zgodę na wyłączenie zobowiązań związanych z narzędziami AI, takimi jak chatboty i agenci. Na całym rynku ubezpieczyciele odmawiają udzielania ochrony dla treści generowanych przez AI w liniach cyber oraz odpowiedzialności zawodowej, podnoszą stawki, aby zrównoważyć ryzyko, a w niektórych przypadkach w ogóle odmawiają wyceny ekspozycji na AI.

Wyłączenia nie pozostają w obrębie jednego rodzaju polisy. Kilku ubezpieczycieli wprowadziło szerokie, bezwzględne wyłączenia AI w liniach zarządczych, mające usunąć ochronę dla roszczeń wynikających z jakiegokolwiek użycia, rozwoju lub wdrożenia sztucznej inteligencji - co sięga ubezpieczeń członków zarządu i organów, praktyk zatrudnienia oraz ochrony powierniczej. Dla właściciela oznacza to, że ekspozycja nie jest już tylko operacyjna; może spaść na osoby zasiadające w zarządzie.

Co sprawdzić, zanim wdrożysz kolejnego agenta

To zdarzenie, na które trzeba zareagować, a nie porada, co kupić. Praktycznym krokiem jest przeczytanie odnowienia, a nie podsumowania. Wyciągnij obecne treści polis ogólnej odpowiedzialności cywilnej, cyber, odpowiedzialności zawodowej oraz ubezpieczenia członków zarządu i organów i poszukaj konkretnie jakiegokolwiek wyłączenia AI lub generatywnej AI oraz tego, jak każda polisa definiuje AI. Następnie odwzoruj realistyczną awarię AI - agenta, który daje klientowi błędne wskazówki, ujawnia dane albo podejmuje wadliwą, zautomatyzowaną decyzję - na tle tych polis i ustal, która linia ma odpowiedzieć. Tam, gdzie odpowiedzią jest żadna, masz lukę w ochronie i znalazłeś ją, zanim zrobił to powód.

Dwie rzeczy potęgują ryzyko. Ubezpieczyciele mogą później potraktować nieujawnione użycie AI jako podstawę do odrzucenia roszczenia, więc to, co powiedziałeś swojemu ubezpieczycielowi o wdrożeniu AI, ma takie samo znaczenie jak sama treść polisy. A ponieważ bezwzględne wyłączenia sięgają ochrony na poziomie zarządu, kwestię tę należy przedstawić swojemu brokerowi i radcy prawnemu, a nie zakopać w teczce z odnowieniem. Właściciele, którzy sprawdzają teraz, to ci, którzy nie poznają treści polisy w bolesny sposób.